Langkawi

Już jutro będziemy machać na do widzenia Langkawi z promu. Czas na nas, dobrze nam tu było ale już nas znowu ciągnie w nieznane!

Fajnie było nic nie robić i zastanawiać się tylko co zjeść, czy iść na plażę czy może jeszcze pospać :)

Langkawi jest nawet ciekawą wyspą, ludzie są serdecznie nastawieni, jest spory wybór jedzenia oraz atrakcji stricte turystycznych. Można popływać na bananie, motorówką, polatać na „spadochronie”. Jest możliwość wynajęcia auta, skutera i roweru (skuter ok. 40 MYR / 24h, rower ok 20 MYR / 24h) – bardzo fajna opcja bo pozwala zwiedzić okolice. Co zwiedzić na Langkawi? Rice Garden, nocne targi, czarną plażę, jaskinię nietoperzy – miejsc do zobaczenia jest sporo, a gdzie się pojedzie to już sprawa indywidualna.

Ceny jedzenia tak jak wszędzie – jeśli idziecie na turystyczną ulicę to zapłacicie więcej, ale można też zjeść dużo smacznie i tanio, trzeba tylko poszukać.

Jest tu wiele sklepów wolnocłowych dzięki czemu można kupić najtańszy alkohol w Malezji. Nasza polska Wyborowa kosztowała ok 80 MYR za 1 litr, ale np. Absolut i Smirnoff były już za ok. 40 MYR. Duże piwko Carlsberg w puszce 3,20 MYR. Co ciekawe w restauracjach sprzedają tylko małe piwka po ok. 5 MYR.

Gdzie spać? Wybór hoteli i hosteli jest ogromny. My z czystym sumieniem polecamy NR Langkawi Motel. Jest on prowadzony przez rodzinę która przy motelu ma też swoją restaurację gdzie serwują pyszne dania z grilla, świeże soki, zupy i inne. Pokoje bardzo zadbane, sprzątane co dwa dni, otoczenie motelu również bardzo ładne, a i na plażę idzie się ok 7 minut. Sami gospodarze bardzo ciepli i sympatyczni.

Kolejny wpis z nowego już miejsca, a gdzie ono będzie to sami jeszcze nie wiemy – planowanie w toku!

Reklamy

5 myśli w temacie “Langkawi

  1. Właśnie weszłam sprawdzić co u Was, bo mnie tłumaczenie męczy, i załapałam się najpierw na nowe zdjęcia, a potem wpis :) Ale jesteście opaleni! Zresztą nie ma co się dziwić po (prawie) miesiącu tropikalnych wakacji ;) Pisałam już, że zazdroszczę? Buziaki :*

  2. Piękna opalenizna i fajne miny a ja polecam po Waszym powrocie Bacówkę w Iwkowej, pyszny oscypek z żurawiną ,.
    piękne widoki wokoło i ogrom grzybów,
    Trzymajcie się kochani i uważajcie na siebie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s