Czy długa podróż jest dla ciebie? Oto 11 powodów które mogą cię zniechęcić!

A gdyby tak wszystko rzucić – obowiązki, karierę, dom i wyjechać? Daleko, najdalej jak się da – od wszystkich problemów, trosk, rozterek i wątpliwości? Zobaczyć trochę świata, sączyć drinki pod palmą, cieszyć się życiem i niczym nie martwić? Continue reading „Czy długa podróż jest dla ciebie? Oto 11 powodów które mogą cię zniechęcić!”

Reklamy

Surferzy, marihuana i długie plaże, czyli jedziemy do Brisbane

I oto są…te ostatnie chwile na ziemi australijskiej. Ostatnie zwiedzanie dużego miasta. Jeszcze jedno spojrzenie na wybrzeże, piękne plaże i wysokie fale po których pływają surferzy. Ostatni spacer do latarni morskiej, i odpoczynek w cieniu drzew w parku narodowym. To czas napawania się spokojem małego miasteczka. Continue reading „Surferzy, marihuana i długie plaże, czyli jedziemy do Brisbane”

Sydney, Opera House…czyli spełnione marzenie

Czujesz czasem to nieopisane pragnienie, ten ścisk w żołądku, gdy pomyślisz o swoim marzeniu? O marzeniu tak wielkim, że niewiele osób o nim wie, a ty trzymasz go tylko dla siebie? Głęboko, zakopane pod stertą wątpliwości, strachu, i wymówek – takich jak „kiedyś”, „pewnego dnia”. Continue reading „Sydney, Opera House…czyli spełnione marzenie”

Co Kościuszko robił w australijskich Alpach?

– Dziś prędkość wiatru może dojść do 60km/h, możliwa burza popołudniu, więc odradzałabym wyjście na szczyt. Ale jutro wieje tylko między 40-60 km/h więc jest tendencja spadkowa, jest też mniejsza szansa na deszcz.

Nie taki komentarz chcieliśmy usłyszeć w informacji turystycznej, po nocy spędzonej  między opuszczonym kościołem a cmentarzem. Continue reading „Co Kościuszko robił w australijskich Alpach?”

Walhalla, Canberra, Oberon i Kościuszko – czyli trasa zygzak do Sydney

Czasem droga do celu potrafi być długa i kręta, pod górkę i z górki, jak w życiu. I tak jak w życiu, podróż powinna być celem samym w sobie – bo to ona zazwyczaj przynosi najwięcej wrażeń.

Continue reading „Walhalla, Canberra, Oberon i Kościuszko – czyli trasa zygzak do Sydney”