Początki autostopu, czyli Waimangu Volcanic Valley oraz Huka Falls

Ruszyliśmy w stronę miasteczka zgniłego jaja, czyli Rotorua. To taka trochę Krynica pomieszana z Szaflarami, bo i są tam ciepłe źródła gdzie można wygrzać tyłki, Czytaj dalej „Początki autostopu, czyli Waimangu Volcanic Valley oraz Huka Falls”