Sydney, Opera House…czyli spełnione marzenie

Czujesz czasem to nieopisane pragnienie, ten ścisk w żołądku, gdy pomyślisz o swoim marzeniu? O marzeniu tak wielkim, że niewiele osób o nim wie, a ty trzymasz go tylko dla siebie? Głęboko, zakopane pod stertą wątpliwości, strachu, i wymówek – takich jak „kiedyś”, „pewnego dnia”. Continue reading „Sydney, Opera House…czyli spełnione marzenie”

Reklamy

Walhalla, Canberra, Oberon i Kościuszko – czyli trasa zygzak do Sydney

Czasem droga do celu potrafi być długa i kręta, pod górkę i z górki, jak w życiu. I tak jak w życiu, podróż powinna być celem samym w sobie – bo to ona zazwyczaj przynosi najwięcej wrażeń.

Continue reading „Walhalla, Canberra, Oberon i Kościuszko – czyli trasa zygzak do Sydney”